h1

Telefon na raty z mobile.pl

sierpień 17, 2007

Hello,
Zechciało mi się ostatnio w końcu zmienić mój ledwo-żywy telefon na coś nowszego. Nie stać mnie jeszcze wyłożyć dużej sumy naraz więc rozwiązaniem byłby telefon na raty (opcja nowego abonamentu odpada) więc www.mobile.pl i do dzieła… piszę o tym gdyby komuś się zechciało kiedyś i szukał opinii o tym jak to działa.

ale po kolei,

Dzień pierwszy. 4 sierpnia 2007

  • Godzina ~15:30 - Wniosek wpłynął do mbanku.
  • Godzina ~18:00 - Wniosek jest w trakcie wstępnej weryfikacji (25%)

Dzień trzeci. 16 sierpnia 2007

  • Godzina ~12:00 - Rozmowa z mLinią (chat). Dowiedziałem się że kontakt z kurierem powinien być najpóźniej wciągu 7 dni roboczych czyli jak wyliczyła mi to Pani z mLini - do czwartu następnego tygodnia.

Dzień Czwarty. 17 Sierpnia 2007

  • Godzina 9:30 - status 100% …. “Rezygnacja klienta z wniosku” !!!!
  • Godzina 10:00 - zadzwoniłem na mLinię - telefony nie działają i nie mogą sprawdzić.
  • Godzina 10:10 - chat z mLinią, dowiedziałem się że mają problemy techniczne ale szansa że ten status wynika właśnie z powodu problemów techicznych jest minimalna.
  • Godzina 12:03 - rozmowa telefoniczna z mLinią i już teraz wiem na pewno. Wniosek został anulowany. Pani z którą rozmawiałem nie wiedziała czemu i stwierdziła że musiała zajść jakaś pomyłka.

Żadnego przepraszamy nie usłyszałem. I żeby było jasne, nie składałem rezygnacji z wniosku…

i tak oto zostałem znów z moim padłym telefonem zmuszony do ponownego przedzierania się przez formularze w mbanku :/ zdecydowałbym się na pożyczkę wakacyjną z ING ale pech chciał że nie mogę książeczki wojskowej znaleźć…

Jak to jest że człowiek w banku nie widzi który pracownik i z jakiego powodu podjął jakąś akcję typu anulowanie wniosku o kredyt gotówkowy? Ja wiem że ostatecznie nie jest źle bo raptem 4 dni straciłem ale wiecie jak to jest oczekiwać na coś a zamiast tego usłyszeć “oops”…

spróbuję jeszcze raz bo ostatecznie innej opcji nie znalazłem (wrrr z tą książeczką :/) ale mniej wytrwałym - odradzam.

Zostaw komentarz