Archive for Kwiecień 2007

h1

Pulp Fiction w HD !

Kwiecień 30, 2007

HD 720p + Pulp Fiction = Jesień średniowiecza…

Ściągnij i pochłoń 100 mb sample …

coś niesamowitego…

h1

Leasing na software? Raport Forbsa.

Kwiecień 30, 2007

W majowym numerze Forbsa dołączony został Raport Leasingowy. W części „Informatyka i sprzęt biurowy” (Związek Przedsiębiorstw Leasingowych łączy leasing IT ze sprzętem biurowym) na 2 stronach Marcin Krasoń opisuje problemy natury prawnej które utrudniają rozwój leasingowi IT w Polsce.

Jak się okazuje Kodeks Cywilny zawiera definicję leasingu której przedmiotem jest rzecz. W przypadku kupna oprogramowania mówimy tak naprawdę o dzierżawie licencji i praw do korzystania z softu a to nie może być leasingowane.

Jak sobie z tym poradzić? Jak opisuje Krasoń firmy stosują dwa rozwiązania:

  1. Zawiązanie tzw. umowy nienazwanej w której przedmiotem nazywają oprogramowanie
  2. Sprzedaż całych rozwiązań dla firm (tj. hardware + software).

Autor również napisał o łączeniu leasingu z kredytami i wiele innych ciekawych rzeczy.

Zapraszam do lektury.

h1

Doradzca Finansowy ? Tak, Ty!

Kwiecień 30, 2007

Jako że od tego miesiąca rozpocznę pracę na pełnym etacie postanowiłem zastanowić się jak mądrze rozporządzić swoimi dochodami tak aby nie zniknęły zanim zdążę się nimi pochwalić :)

Pierwsza rzecz jaką musiałem sobie uświadomić i która jest banalna to to że moim pierwszym doradcą finansowym jest moja podświadomość. Szkoda tylko że jest ona bardzo (paradoks) nie świadoma i baaaardzo często daje się ponosić… Doszedłem do wniosku że podświadomość jako mój doradca czy raczej zarządca (doradca więcej myśli mniej działa, zarządca na odwrót, a wiemy jak to jest z kasą…) w temacie finansów ma następujące stany :

  • chcę
  • muszę
  • mogę

O co chodzi? Chodzi o powody dla których wydajemy pieniądze. Patrząc na te 3 punkciki powody są następujące:

Chcę

Chcę oznacza że mam na coś ochotę i stąd wydatek. Np. mam ochotę na podwójnego Mac Royala z kręconymi frytkami albo mam ochotę na coś co jest nowsze od tego co już mam itd itd. czyli są to takie hmm wydatki nie konieczne ale sprawiające że jest nam przyjemniej i podnoszące komfort życia.

Muszę

Muszę oznacza tyle że jeśli nie wykonam jakiejś wpłaty to będę się musiał liczyć z negatywnymi skutkami. I tak oto muszę opłacić studia bo inaczej mnie wyrzucą, albo muszę opłacić czynsz bo też mnie wyrzucą. Część Muszę uznałem za wydatki priorytetowe i jeśli mi się uda to ustawie sobie na nie stałe zlecenie (taki fajny feature który polega na tym że składa się „wniosek o stałe zlecenie” w którym informujemy jaka kwota i na jakie konto i co jaki czas i bank automatycznie dokonuje ją za nas. Dzięki temu nie zapomnimy o opłaceniu rachunku i co najważniejsze nie dojdzie do sytuacji w której wydamy pieniądze przed opłaceniem tego…co musimy :) Do „muszę” dochodza jeszcze takie wydatki jak np żywność. Jeśli nie najesz się w domu to prawie gwarantowane że nawcinasz się jakichś kebabproductions na mieście a tego przecież nie chcemy :)

Mogę

tu jest ostro..bo w zasadzie mam w kieszeni tyle a tyle… i choć wiem że nie muszę to jednak wiedząc że mogę zaczynam chcieć i tak kieszeń się opróżnia… nie wiem jak to nazwać żeby ładnie brzmiało ale chyba udało mi się wyjaśnić i pokazać że to „mogę” może być tragiczne w skutkach….

i co teraz?

tak jak w zarządzaniu czasu robimy sobie listę na co wydajemy (wystarczy spisywać co 2, 3 wydatek) np. przez tydzień. Sprawdzamy i analizujemy które wydatki dałoby się wyeliminować całkowicie, następnie które można by zoptymalizować i inne takie. Pozwoli nam to ustalić ile średnio nam schodzi na żywność i inne dobra na tydzień i na oko ile więc wydalibyśmy na miesiąc. Radzę na początku założyć że wydamy więcej niż mniej bo pozwoli to uniknąć sytuacji w której „ups, myślałem że będzie mniej i teraz nie mam nic”.

O regułach nie noszenia drobnych przy sobie chyba nie muszę wspominać bo wszyscy wiemy co się z nimi dzieje :) Karta płatnicza to jest kwestia kilku kliknięć choćby na mbank.com.pl (jeśli będziecie mieli ze sobą tylko kartę i będziecie płacić tylko nią to wyeliminujecie np wizyty w mac donaldzie do .. zera!!!! czemu? bo w macu nie można płacić kartą :] )

no i takie tam…

no nic, to ja idę poszukiwać nowego lokum w warszawie….

ps. Jeśli ktoś ma mieszkanie do wynajęcia (2 pokoje) z którego można dojechać zarówno do SWPS’u (Praga Południe) i w kierunku „Okęcie” (Wiśniowy Business Park, ulica 1 Sierpnia) to proszę o kontakt.

h1

Darmowe Testy – assesment test?

Kwiecień 27, 2007

wow… dostałem maila z BrainBench.com informującego o tym iż wyszły nowe darmowe testy które dotąd były cenione 49funtów od sztuki. Między innymi był wśród nich assesment test.. wziąłem zrobiłem i szok :) Gorąco polecam bo wyniki są naprawdę ciekawe, chyba swój dołączę do CV…

Co sądzicie o zamieszczaniu wyników z testów osobowości w CV? Wydaje mi się że to czy HR to w ogóle przeczyta jest zależne od tego jaką renomę ma firma czy też organizacja która dany test robiła… pytanie czy taki brainbench może się równać wartością z testami gallupa?

h1

trochę .sEX u dla każdego :) czyli hackme, crackme i inne *me :)

Kwiecień 27, 2007

Czyli o rozwoju swoich umiejętności praktycznych w audycie bezpieczeństwa. Jak wiemy gier tego rodzaju jest wiele, jedne lepsze drugie gorsze. Zadania często się powtarzają, często są na poziomie którego sobie nie możemy nawet wyobrazić (no bo przecież to nie możliwe żeby ktoś „popełnił” takie „zabezpieczenia”) a jednak często na niektórych zdarzają się takie zdania w których przełamuje się lepsze zabezpieczenia niż ma wiele funkcjonalnych i działających portalów. Systematycznie przypomina nam o tym grupa .sEX umieszczając na swojej stronie cyberpunks.eu informacje o lukach w największych polskich serwisach (uprzednio oczywiście informując ich adminów). Inicjatywa CP wyszła z portalu revival.pl który to skupia się na zagadnieniach głównie związanych z ruchem Open Source i „prawidłowym” rozwojem Internetu.

Osobiście bardzo lubię spędzać czas łamiąc sobie głowę przy grach typu:
http://hackthissite.org
czy imprezach typu:
Wargame ( Peanix.ath.cx )

a Wy? jak sprawdzacie swoją praktyczną wiedzę?

h1

Uplink2 ? :P nie, hacker Evolutions…

Kwiecień 26, 2007

Omg omg omg… siedzę sobie proszę ja Was nad 13 lvl’em realistic w HackThisSite.org i co? i sobie myślę trza zerknąć do ebooka bo czegoś nie wiem. I tak proszę ja Was szukam tegoż ebooka i co widzę? reklamę i co na reklamie? Pudełeczko jak to po lewej a w pudełeczku nowiutka gierka wyglądająca jak połączenie Uplinka z Darksignem.. Hacker Evolutions…

do ściągnięcia tutaj demo.

a ja chyba jednak wrócę do mojego sqli bo się chwilowo zaciąłem….

h1

MLM vs Networking.. czyli czym networking NIE jest…

Kwiecień 26, 2007

O ile mnie pamięć nie myli ok listopada zeszłego roku miałem bliższe spotkanie 3 wręcz stopnia z MultilevelMarketingiem. Konkretniej chodziło o firmę ACN – firmę która chciała wybić z polskiego rynku TPSA…pierwszy raz uslyszalem wtedy o mlm. W polsce MLM kojarzone jest głównie z przekrętami typu Amway a sam proces zdobywania kontaktów mylnie kojarzony z tworzeniem tzw. sieci sprzedaży gdzie kontakty nazywa się „niezależnymi przedstawicielami” oferując im coś unikalnego czego jeszcze nie było i zapewniając że zostaną milionerami….

„Nie przegap szansy! Bądź jednym z pierwszych! Zapłać nam abyśmy mogli Ci zwrócić i powiedzieć że właśnie zarobiłeś pierwsze pieniądze!” 

Nie twierdzę tu że wszystkie firmy korzystające z marketingu sieciowego są złe. Chcę jednak wyjaśnić że Social Networking to nie mlm.

Zarówno w MLM jak i w networkingu tworzy się swoistą „sieć”. I tu się podobieństwa kończą bo o ile w networkingu sieć polega na wzajemnej pomocy, wsparciu, referencjach i rekomendacjach to w MLM sieci są dwie:

  • Sieć Niezależnych przedstawicieli którzy są „pod nami” w hierarchii i którzy ze wszystkiego co zarobią płacą nam %.
  • Sieć kontaktów którym oferujemy dany produkt czy też usługę.

Z ACN umowy nie podpisałem (taak, tam te „kontakty” które tak wszyscy namiętnie porównują do naszych networkingowych kontaktów muszą podpisać umowę…) bo był to najnormalniejszy w świecie cyfograf (co drugie zdanie oznaczało „my nie zobowiązujemy się do niczego, nie obiecujemy Ci żadnych zysków ani nie masz prawa do roszczeń” a te pomiędzy mówiły „masz być na każde nasze zawołanie bo inaczej możemy Cię np. pozwać lub pozbawić wszelkich zarobków i odebrać (!!!! firma mlm może Cię wykluczyć ze swojej siatki przedstawicieli i odebrać wszystko to na co zapracowałeś).

Mam nadzieję że nikt już nie ma wątpliwości że tak naprawdę wszystkie te MLM’y do stóp nie sięgają potędze prawdziwego netwrokingu,

Networking jak pisałem wcześniej opiera się na ludziach, relacjach, pomocy, rozwoju i wsparciu… co z tym wszystkim zrobisz to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa…

mlm koncentruje się na zarabianiu pieniędzydla tych którzy są wyżej w hierarchi .