h1

Maroon 5 – It Won’t Be Soon Before Long +..bonus tracks :)

Czerwiec 2, 2007

Maroon 5 po hitach „This love”, „She will be loved” i „Harder to breath” ( i chyba jeszcze „Tangled” i „Sweetest Goodbye” ) których polscy słuchacze słuchający wyłącznie polskiego radia mieli okazję posłuchać nadszedł czas na nową płytę. Jak zwykle przy okazji takich nowości pierwsze co myślę to „eee, to już nie będzie to samo”.. I co? I po części tym razem miałem rację.. ale o tym za chwilkę.

It Wont Be Soon Before Long to tytuł nowego krążka formacji z Miasta Aniołów i jest to już ~4 krążek muzyczny wydany przez członków aktualnego „Maroon 5”. czemu ~ ? Bo jeszcze przed „Songs about Jane” grupa w składzie Adam Levine (wokal/gitara), Jesse Carmichael (gitara/klawisze), Mickey Madden (bass) i Ryan Dusick (perkusja) stworzyli pod szyldem swojej grupy Kara’s Flower będąc na kontrakcie z Reprise Records nagrali w 1997 roku album „The Fourth World” która… nie wypaliła. Jej sprzedaż poszła w górę dopiero gdy grupa już w nowej odsłonie jako Maroon5 wydała album „Songs about Jane”. Po tym mini sukcesie dla grupy i porażce dla wytwórni panowie korzystając ze swojego wieku rozjechali się po USA po różnych koledżach i innych takich cudach poznając przy tym nowe style muzyczne co bardzo wpłynęło na to jak teraz brzmi ich muzyka. Po tej rozłące 4 muzyków nadal utrzymujących kontakt zaczęła znów razem grać w 2001 roku i zaczła pewna mała zmiana która miała ogromne znaczenie dla całej grupy. Jesse zostawił całkowicie klawisze i został z gitarą co utworzyło nowe miejsce dla klawiszowca które z przyjemnością wypełnił James Valentine. Od przyjęcia nowego członka grupa zmieniła nazwę z Kara’s Flower na Maroon (i po paru miesiącach na Maroon 5).

Songs About Jane wywołała dużo zamieszania na rynku muzycznym zarówno w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Pozytywy to chyba każdy kto słyszał twórczość grupy miał okazję sam poczuć na własnym ciele negatywny jednak nie był z byt głośny w Polsce. Np. w piosence This Love ( i mini sex skandalu związanego z teledyskiem w którym pierwotnie pokazano sceny miłosne sprytnie operując kamerami aby ukryć genitalia wokalisty i jego ex, modelki Kelly McKee), Harder to Breath która to została przez niektórych odczytana jako „groźba karalna” (Adam śpiewa że pewna kobieta jest „ondescending and unnecessarily critical” a on z kolei jest „I have a tendency of getting very physical/So watch your step, ’cause if I do you’ll need a miracle” więc w tym momencie daje znaki że może jej zrobić krzywdę..nie ma to jak czepiać sie słówek :P)..

No i znów wracamy do głównego tematu czyli nowej( nowych! ) płyty zespołu. (kliknij na „read more” aby przeczytać resztę i obejrzeć teledysk).

Krążek It Wont Be Soon Before Long zawiera 12 utworów i .. uwaga uwaga.. bonusowe ścieżki (różne w zależności od tego w jakim kraju zostały wydane)

  1. „If I Never See Your Face Again” – 3:21
  2. „Makes Me Wonder” – 3:31
  3. „Little Of Your Time” – 2:17
  4. „Wake Up Call” – 3:21
  5. „Won’t Go Home Without You” – 3:51
  6. „Nothing Lasts Forever” – 3:07
  7. „Can’t Stop” – 2:32
  8. „Goodnight Goodnight” – 4:03
  9. „Not Falling Apart” – 4:03
  10. „Kiwi” – 3:34
  11. „Better That We Break” – 3:06
  12. „Back At Your Door” – 3:47

Bonus :

  1. „Until You’re Over Me” – 3:15
  2. „Infatuation” – 4:25
  3. „Benji” – 6:41
  4. „Losing My Mind” – 3:21
  5. „Figure It Out” – 2:59
  6. „Miss You Love You” – 3:11
  7. „Story” – 4:33
  8. Makes Me Wonder (Remix) (Feat. MIMS)

nigdy nie zrozumiem na cyzm polega takie wybieranie w którym kraju jakie dadzą utwory do bonusa. Na kraj przypada po 3 zwykle a reszte mają sobie co? no jak co, ściągnąć :/ i tak właśnie prowokuje się ludzi… Jedyne więc źródło aby wysłuchać wszystkiego to nic innego jak internet..

wrażenia? bardzo się cieszę że miałem dostęp do bonusa bo inaczej poczułbym niedosyt. Jak może część osób które zna mnie lepie wie, preferuje te spokojniejsze a czasem smutniejsze piosenki (tak jakoś łatwiej mi wchodzą w ucho). I po poprzedniej płycie miałem nadzieję na takowe twory. I tak oto tutaj mam raptem Goodbye – Goodbye, Better that we break (przerażające lyrics) i Back at your door. Z pomocą przychodzi jednak bonus choćby z utworem Loosing My Mind.

Nie twierdzę że płyta jest zła, wyciszyć sie jednak przy niej nie da i jak dla mnie to momentami zbyt ostro atakuje mocnymi dźwiękami… ale mogę uznać że jest ona good enough co można sprawdzić w moim profilu na Last.FM :)

teledysk :

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: