h1

Zadzwoniłem do Radia…

Październik 22, 2007

Wróciłem z Ustronia, skoczyłem do Sobień, wracam z Sobień… szumi radio i nagle słyszę „praacszszszszaa, studenci szukahhhhhh”… i tak sobie kręcę żeby coś usłyszeć i trafiłem na audycję Nocne Gadanie w Jedynce Polskiego Radia.

Rozmawiano tam o problemach z odnalezieniem siebie w życiu zawodowym. O problemach z ustaleniem swojej ścieżki i znalezienia właściwego kierunku w którym należy podążać aby mieć pracę przyjemną, pracę pasję i pracę dobrze płatną :)

No i co zrobiłem? Zadzwoniłem :) ciężko było się dodzwonić ale w końcu się udało. Jako że nie mam opcji odtworzenia Wam całej rozmowy chciałem tylko zrobić tu mały short tego o czym mówiłem:

Kim jestem.

Jestem „Arvind z Warszawy” :) Tak mnie przedstawili, akurat byłem w drodze do mieszkania więc cool.

Dwa (z wielu) sposoby na motywację do szukania i szukanie samo w sobie drogi rozwoju.

Stworzenie CV już na początku studiów. Będzie puste, to logiczne i nie ma co się dołować. Jednak dzięki temu zaczynacie pracować nad papierem który będzie Waszą kartą przetargową już po studiach. Co więcej, jeśli macie puste CV i nie wiecie co dalej ze sobą zrobić żeby ono było coś warte zastanówcie się chwilę nad pytaniem „kim chciałbym być” ale nie musicie odpowiadać na zasadzie „key account managerem w citi handlowym” tylko tak bardziej ogólnie, powiedzmy „chcę być prezesem”. I co robimy? Zerkamy na branże która wywołuje w nas najlepsze emocje, dobrze nam się kojarzy bądź spełnia jakkolwiek inny warunek sobie wymyślimy. Kiedy już znajdziemy taką branżę sprawdzamy oferty pracy dla osób wyższego szczebla i patrzymy na to czego się od nich wymaga. Patrzymy na to z przymrużeniem oka oczywiście ale jeśli obejrzymy kilkanaście-kilkadziesiąt ofert dla konkretnych stanowisk to nakreśli nam się kierunek tego o co mamy uzupełnić swoje CV… i kiedy wiemy już to to osiągnęliśmy już część sukcesu…

działając w ten sposób po 5 latach studiów wychodzimy z CV nad którym pracowaliśmy 5 lat… ten papier ma już 5 lat doświadczenia… w międzyczasie pokazuje nam jak wiele nam jeszcze brakuje i (jeśli się dodatkowo postaramy) czego nam brakuje!

Praca za darmo.

Ok, pracowałem za darmo? Pewnie! Gdybym nigdy nie robił nic za darmo to bym teraz nie był tu gdzie jestem. Jednak nie była to praca „w firmie”. ..była to praca dla innych… która w ostatecznym rozrachunku – jest dla mnie.
Czemu jestem przeciwny firmie która nie płaci swojemu pracownikowi? Z kilku powodów:

  • Ekslopatacja nieświadomego możliwości znalezienia „płatnej” opcji człowieka jest wg. mnie przegięciem.
  • Umożliwianie innym eksploatacji innych w ten sposób jest wg. mnie przegięciem.
  • PRACA ZA DARMO DLA FIRMY MOŻE DOPROWADZIĆ TO ZANIŻENIA WŁASNEJ SAMOOCENY!!! Jest to chyba najgorsze co się może stać… taki młody niedoświadczony pracownik, rozmawia z kolegą i pada pytanie:

„a ile zarabiasz?”
I co mówi?
„aa wiesz, nie wiele…. „

a co się dzieje w głowie? Pytania, czemu mi nie płacą, co jest nie tak, czy oni są nie tak? czy to ja jestem nie tak? Może jestem za cienki i i tak sie powinienem cieszyć? Nie! Nie i jeszcze raz nie! Trzeba się cenić bo jeśli Ty się nie będziesz cenić nikt inny nie będzie…

————————- idę spać :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: