h1

Arvind vs. Arvind – Round One „Parkour Analogicznie”

Listopad 6, 2007

siedziałem sobie wczoraj i jak zawsze ktoś tam do mnie napisał zadając stale powtarzane pytania.. pomyślałem, może ja bym je tak gdzieś spisał.. jednak zauważyłem że to nie da rady tak do końca bo przecież ja też się uczę i te moje odpowiedzi z czasem się zmieniają… całe szczęście nie zmieniają się pod kątem merytorycznym (tj. cały czas idę w dobrym kierunku..uff) a jedynie poszerzają o nowe spostrzeżenia… w każdym razie zapraszam Was do serii rozmówek arvind vs. arvind…

Powiedz mi, czym jest Parkour?

Zakładam że definicji jest wiele jednak najlepsza jaką ja słyszałem została wypowiedziana przez pewnego polskiego psychologia…a powiedział on że Parkour to taki „trend dążenia do doskonałości” fizyczno umysłowej.

EE? A to nie jest czasem takie no wiesz, skakanie po dachach, po murkach i takie tam?

Widzisz, skakanie po dachach to w moim odczuciu jeszcze nie jest Parkour bo przecież Ty też mógłbyś skoczyć.. jednak z marnym wynikiem jak sądzę. Parkour właśnie polega na tym by dążyć by taki skok o jakim tu mowa nie był dla Ciebie problemem… ba, by żaden skok nie był dla Ciebie problemem i żebyś w razie potrzeby mógł go użyć… bo uwierz mi, po ciężkich treningach nie będziesz chciał ryzykować własnego zdrowia dla głupich popisów czy „uznania”… jeśli ktoś nie szanuje Cię za to ile pracy w siebie wkładasz to nie będzie Cię szanował też „bo potrafisz fajnie skoczyć”… ale to taka mała dygresja :P

Czyli co? Parkour to taki trening trening? że siedzisz i katujesz ruchy i mięśnie?

Po części zapewne też, jednak tutaj bardzo ważna jest sprawność Twojego umysłu. Bo tak na dobrą sprawę to fizycznie każdy z nas jest zdolny do rzeczy na myśl o których nasz rozum by się po prostu ze… no zsiusiał ze strachu. Tylko człowiek który potrafi opanować swój umysł, potrafi w pełni wykorzystać swoje ciało. Bez tego ani rusz. To jak z komputerem. Wyobraź sobie taką analogię:

  • Ciało = komputer
  • Możliwości ciała = pełna moc obliczeniowa komputera
  • Umiejętność wykorzystania ciała = znajomość komputerów.
  • Salta i jakieś tam popisy = granie w gry
  • Trening siłowy, mentalny = nauka i praca na pełnych obrotach.

i ja mam „komputer” i Ty go masz. Twój może być nawet mocniejszy bo ma więcej ramu czy grafe jednak ja mogę z ze swoim zrobić więcej.. rozumiesz? To jak bardzo znasz swój sprzęt (ciało/komputer) odbija się potem na tym w jakim stopniu jesteś w stanie go potem wykorzystać… i to od Ciebie zależy czy będziesz się rozwijał i pracował ciężko na to by go wykorzystać do końca (ciągłą pracą i nauką swojego ciała/komputera) czy po prostu skupisz się na grach…

ale zamotałeś… no ale ok, chyba zrozumiałem…ale powiedz, jak to jest że sobie gadamy, Ty mi opowiadasz takie niestworzone analogie itd. a do mnie to po prostu czasami nie przemawia… jakoś ciężko mi zrozumieć jak wygląda taka praca…

to proste, ja to opowiadam bo ja to przeżyłem… sam do tego dochodziłem więc rozumiem skąd to się wzięło i widzę jakie są tego skutki i efekty…. nowi w PK którzy dopiero zaczynają lub zaczęli jakiś czas temu mają do dyspozycji niesamowity ogrom informacji od starszych kolegów. Problem jest w tym że te informacje są najbardziej wartościowe kiedy się do nich dojdzie samemu…. Kolejna analogia, równie ścisła :) Miałeś w szkole na fizyce lub matmie coś takiego jak „wyprowadzanie wzorów”? Analogia wygląda tak:

  • gotowy wzór = doświadczenia starszych stażem w pk kolegów i zasoby wiedzy do których dostęp ma teraz praktycznie każdy

Kiedy dostajesz na fizyce jakiś fajny wzór jesteś w stanie obliczyć to do czego służy.. co nie koniecznie oznacza że wiesz czemu ten wzór jest taki a nie inny a zatem w przypadku jakiegoś innego zadania może Ci być ciężko z tego wzoru skorzystać… tu z pomocą wychodzi coś takiego jak „umiejętność wyprowadzania wzorów”. Polega to na tym że starasz się znaleźć drogę jaką ktoś przeszedł by dojść do tego wzoru. Dzięki temu widzisz jego kolejne kroki (od tyłu) i widzisz wszystkie składowe (albo przynajmniej podobne) do tych które widział autor danego wzoru…. mając taką wiedzę, postawiony na przeciw nowego zadania jesteś w stanie sięgnąć pamięcią do tego wyprowadzania i stworzyć swój własny wzór, trochę lub całkiem zmieniony dzięki któremu rozwiążesz zadanie….

takie analogie mogą być ciężkie do zrozumienia ale teraz przełożę to na pk. Kiedy uczysz się od innych zyskujesz w dużym tempie dużą wiedzę jednak tracisz to dzięki czemu ta wiedza u tych ludzi jest tak potężna… oni do niej dochodzili sami, oni przeszli bardzo dużo by tą wiedzę i te umiejętności posiąść… rozumiesz już? Czasem warto sprawdzić dlaczego coś jest takie a nie inne a nie tylko polegać na tym że takie jest….

ok, fajnie.. pogadałeś sobie? i ja miałem to zrozumieć? to wiesz co? ja sobie idę i jak się otrząsnę z tej Twojej paplaniny to może wymyślę jakieś inne pytania… pasuje?

nie. albo dobra.

cool.

12 uwag

  1. ps. pisałem to jednym ciągiem bez zastanowień dlatego przepraszam za słowotok :) ale taką formę dla mnie powinien mieć blog… formę myślową nie pisaną :P

    a i co do salt, mowa tu o kalecznych saltach (takich jak moje :]) na ulicy gdzie człowiek biegnie biegnie, tu speed tam coś, wyciska z siebie max po to, żeby się zatrzymać, odwrócić, machnąć backflipa i biec dalej… :)


  2. Mi się naprawdę podoba, moim zdaniem dla tz. ‚żółtodziobów’ dobrze by to trafiło i do mnie też trafia, super napisane;]


  3. Nie no hahah dobre… ja to bym chyba ześwirował jakbym miał takie coś napisać… rozmowa sama ze sobą grrr xD Ale ogólnie to cool… Chociaż poprzedni artykuł był lepszy ale to już offtopic ;P


  4. inna tematyka :) ale dzięki za komentarze :) miło wiedzieć że ktośto czyta :)


  5. student PJWSTK <— jak ja sie moglem spodziewac innych analogii :P

    A tak swoja droga to mam wrazneie ze ta definicja psychologiczna to do kitu jest – wdg tego to co sie robi na zajeciach taekwon-do capoeira i w czasie biegania po miescie czy sesji trickingu to to samo ;)


  6. Gdybym miał więcej czasu i organizowane były zajęcia parkour w Krakowie równie profesjonalnie, jak to ma miejsce w waszej „sekcji” w Warszawie, pewnie po tym dialogu dałbym się skusić. Ciekawe. Arvind: wiesz, że zaczynasz mówić jak coach :) ?


  7. Michał w Krakowie :
    http://www.krkpk.com


  8. a do coacha mi daleko :P


  9. Artykuł b.dobry. Ja go rozumiem w sumie chyba sam wiesz czemu.=] Mam podobne przemyślenia. Nie dużo osób zrozumie przesłanie. A to dlatego że większość nie myśli w ten sposób. Dopiero jak sami dojdą do własnych wniosków to zrozumieją ten artykuł.


  10. Artykół mi sie podoba fajnie sie go czyta ale niektórych żeczy poprostu nierozumiem:( może jak troche bardziej rozwine umysł….


  11. Podobało mi sie rozumowanie ciała z komputerem :)
    Watpie zebym takie cos wymyslil,naprawde swietne.Ja uczylem sie (ucze) nauka i raca na pełnych obrotach granie tez jest spoko :D pzdr


  12. Mam pytanko…
    Jak zacząć te salta itp..
    Bo trening na nadgarstki itp rozpoczęłem
    Teraz musze się nauczyć podstawowych skoków przewortów….



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: