h1

Those little things..

Grudzień 5, 2007

Są takie powtarzające momenty w życiu z którymi wiąże się wiele wspomnień, wydarzeń.. pewna rutyna która daje nam znać że „to jest właśnie ten dzień”. Kiedy rutyna nie zostaje wypełniona odczuwamy takie niezaspokojenie, czegoś nam brak. Czasem z rozpędu nie zauważamy że właśnie minął jakiś dzień na myśl którego kila lat temu błyszczały nam oczka… Im człowiek starszy (i mówię to ja, dzieciak :]) tym jakby więcej nam umyka…

tak ważne są wtedy te małe „szczególiki”…

Przykład : ostatnio miałem pewne święto. Co roku coś sobie na nie odprawiałem, wypad do kina czy coś… tego dnia zawsze rano dostawałem sms’a z życzeniami od pewnej osoby. W tym roku sms tego dnia nie przyszedł, dzień mi minął jak codzień i nawet nie odczułem że „szkoda że ten dzień się już kończy”… na drugi dzień jednak zadzwonił telefon i dostałem swoje życzenia i doszedłem do wniosku że to nie święto było tym czego wyczekiwałem…

i tak tu był „sms”, w święta jest śnieg, w mikołajki kolejka do sklepu po prezent…

na podstawie drobnych rzeczy, głosów ludzi którzy nas otaczają, miłych słów, ciepłych uczuć, głębokich spojrzeń, głośnej ciszy budujemy „swoje zapotrzebowanie” na to by w przyszłości czas z którymi się wiążą był dla nas przyjemny… jeśli ubierając choinkę w tym roku, poczujesz że czegoś Ci brakuje …zamknij oczy, zapomnij to wszystko co z wierzchu… szukaj szczegółu…

tak mnie naszło… :)

przy okazji, pozdrowienia dla Maciusia Z i jego Beatki :) dzięki za życzenia byku :)

8 uwag

  1. Wszystkiego najlepszego? ;)


  2. hehe, dzięki ale to nie dziś :)


  3. Czytam większość twoich tekstów. Rzadko kto dzisiaj dochodzi do takich wniosków jak Ty. Ludzie po prostu żyją przyzwyczajeni do rutyny i nie myślą o tym. Robią to maszynowo. Przyzwyczaili się przez wszystkie te lata i stali się takimi szarymi ludźmi. Ty jesteś inny, potrafisz dostrzec to co jest obok twojego toru. Nie masz klapek na oczach i potrafisz się rozejrzeć aby poznać lepiej to co Cię otacza. Większość ludzi żyje w takiej „nieświadomości”. Z klapkami, których chyba nie chcą się pozbyć…
    Tak jakoś mi się zebrało po tych wszystkich twoich dziełach ;)


  4. otaczają nas różni ludzie, wśród nich można wyłapać te poszczególne jednostki które wydają się być szczęśliwe (wydaje bo nigdy nie wiemy ile „kosztuje” kogoś uśmiech).. skoro ludzie żyjący w tym samym świecie w którym żyjemy my mogą być szczęśliwi to czemu my mielibyśmy sobie tego „szczęścia” poskąpić? trochę pracy to wymaga… ale za to jaki profit :)

    dziękuję za Twój komentarz :) bardzo dziękuję :)


  5. Jak zwykle bardzo dobry tekst ;)
    Też to zauważyłem, że z roku na rok wszystkie „święta” umykają coraz szybciej i coraz bardziej niezauważenie… kiedyś każde imieniny, urodziny i inne święta typu Bożego narodzenia wywoływały silne, miłe i wesołe emocje… czekało się na nie i to czekanie opłacało się :) a teraz… czeka się na „ten dzień”, a gdy on nadchodzi okazuje się że to kolejny zwykły dzień, nic specjalnego, i nawet nie zauważamy kiedy nam umknął…


  6. Za to nie ma to jak zwykły dzień, który nagle staje się niezwykły =) I takich dni życzę Tobie i Twoim przyjaciołom. Sami zaczarujmy zwykły dzień, choćby dla innych..


  7. Nie wiem skąd bierzesz siłę na pisanie takich tekstów, ale to bobrze, że jest taka osoba jak Ty, która dostrzega rzeczy „obok siebie” i przekazuje swoje wnioski innym. Ja już nie potrafię patrzeć na świat tak jak Ty.


  8. Jestem uczniem trzeciej klasy gimnazjum (napisałem ten pierwszy, dłuższy komentarz ;P) i mieliśmy dzisiaj w szkole święta. Koleżanka przyniosła do szkoły przebranie mikołaja i pozwoliła mi się przebrać. No cóż… chętnie to zrobiłem. Było całkiem fajnie ale stwierdziłem, że to jeszcze nie koniec. Nie przebierając się w normalne ubranie poszedłem przez pół miasta do stacji PKP i wsiadłem do SKM. Pierwszy raz zamiast zobaczyć szarych, ponurych ludzi w pociągu zobaczyłem ich śmiejących się i zagadujących. Na prawdę fajnych. Spotkałem też klasę podstawówki wracającą z wycieczki. Przyjemnie było zobaczyć ich wszystkich chociaż przez chwilę… szczęśliwych? Myślę, że choć odrobinę zakłóciłem ich codzienną rutynę. :)



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: