Archive for the ‘goldenline.pl’ Category

h1

GoldenLine.pl i media.

Listopad 7, 2007

Noo i zaczyna być coraz ładniej, zostajemy zauważeni przez media. I tak oto przyuważyłem dwa nowe teksty na InternetStandard i na Bankier.pl :

Poza tym pojawiliśmy się w nowym numerze Polityki i w związku z tym chciałbym małe sprostowanie :) Artykuł mi się bardzo podoba bo naprawdę dużo opisuje jednak pechowo trafiło się że kilka rzeczy nie ma pokrycia w rzeczywistości… i tak oto:

  • do Warszawy przyjechałem na koniec zeszłego roku
  • zaproszenia na GL nikt mi nie przysłał tylko znalazłem baner w portfolio jednego z traceurów (twórcy extreme art dla ścisłości :])
  • na GL nie potrzebne jest zaproszenie by się zarejestrować, tu jednak możliwe że zaszło to z mojej winy bo opowiadałem że kiedyś na gronie działał system zaproszeń i że u nich nie wypalił i dlatego my go nie mamy..
  • Parkour wg. mnie to EFEKTYWNOŚĆ nie efektowność… od taka różnica :)

w każdym bądź razie zapraszam do lektury nowego numeru Polityki (str. 40, „CyberObywatele” raport by. Marcin Kołodziejczyk)

Reklamy
h1

GoldenLine vs. Google :)

Wrzesień 24, 2007

Jak wspominałem niżej, dzięki uprzejmości kilku userów – których oceniać nie będę – google wyrzuca dość lewe wyniki dla frazy „goldenLine”…
Żeby Wam jednak ułatwić i zapoznać się z Goldenem postanowiłem zebrać część tego co prawdziwe* (czytaj pozytywne :D negatywy są fałszywe, jesteśmy boscy i tyle, nie ma to tamto!) i podrzucić Wam do czytania.
No to jedziemy:

*taki tam żarcik :)

teraz odnośnie tych brzydkich negatywnych słów odnośnie GL… Na początek poleciłbym przeczytanie mojego „arta” którego zamieściłem kilka dni temu ( https://juneja.wordpress.com/2007/09/20/mentalnosc-wleb-20/ ) bo wyjaśniam tam mniej więcej jak to jest z takimi społecznościami..

I teraz analizując wyniki z Google. Pierwsze wyniki to teksty z kwietnia tego roku gdy wśród użytkowników pojawiłą się kobieta o imieniu Anna Wellness. No i ofcourse był to fake account. Account który został skasowany. Kolejne wyniki dotyczą dziur które miały miejsce w systemie GL (ba, sam kiedy jeszcze nie byłem z GL związany znalazłem jakieś bugi… z tym że ja ich szukałem :]) i które zostały poprawione. Niestety, ze szkodą dla nas Google trzyma te smutne wspomnienia w pamięci jednak daje też niezłą lekcję że nawet tak małe i nieliczne przypadki mogą śmierdzieć dłuuuuugo po ich uprzątnięciu..

to tak dla wyjaśnienia :)

enyłejs, mam nadzieję że przybliżyłem Wam mniej więcej wassup with google…

h1

GoldenLine.pl

Wrzesień 24, 2007

Na goldenie zawitała jesień.. na dworze zimno i jakoś tak życia mimo tych kolorków brak… na pocieszenie jednak wędrując po sieci znalazłem dziś artykuł o pięknym tytule „GoldenLine.pl – naturalny element życia zawodowego„. Pomyślałem że z racji iż google nas za bardzo nie lubi zrobię takie fassttt SEO bez ingerencji w cokolwiek (no nie licząc Waszych głów i mojego bloga) i podzielę się z Wami linkiem do tegoż artykułu :)http://cmo.cxo.pl/artykuly/56053_1.html

h1

Mentalność w(ł)eb 2.0 ..

Wrzesień 20, 2007

Jak wiecie jestem moderatorem/customer supportem i community managerem na www.goldenline.pl . Wszyscy którzy kiedykolwiek mieli styczność z supportem wiedzą jak trudni czasem potrafią być rozmówcy. Wszystkim tym mogę współczuć bo akurat w moim przypadku nie jest tak tragicznie :) Ponad 165 000 osobowa społeczność w przypadku kontaktu poprzez konto pomocy GoldenLine wykazuje wyjątkowo wysoki poziom zrozumienia  (za co bardzo dziękuję). Podnosi mnie to bardzo na duchu bo widzę wtedy faktycznie jak dojrzałe jest społeczeństwo naszego portalu.

Jestem z GL już jakiś czas.. widzę i obserwuję co i jak się zmienia i mimo ogólnie pozytywnego nastroju jakim mnie te przemyślenia obdarowują momentami przeraża mnie jedna rzecz. Podejście co poniektórych ludzi którzy z jednej strony twierdzą że GL powinno być dokładnie takie jak chcą użytkownicy a z drugiej strony oczekują że każda podjęta rozmowa na GL czy działania użytkowników będą przez nas sprawdzane i sterowane. Zjeść ciastko i mieć ciastko… niby da się ale trzeba wtedy zrobić nowe jedząc stare… Każde społeczeństwo rządzi się jakimiś prawami (i regulaminem :]) i jest ktoś kto pilnuje by tych praw przestrzegano. W każdym społeczeństwie zdarzają się sytuacje o których wiedzą tylko nieliczni, sytuacje które kryją się po zakątkach trudno dostępnych miejsc i o których nikt nie mówi… W takich sytuacjach – tak jak i w społeczeństwie – odpowiedzialność za przestrzeganie praw ogólno przyjętych spoczywa na osobach które o danej sytuacji wiedzą… i to tak naprawdę od nich zależy czy sprawa się rozwinie, czy zostaną powiadomione odpowiednie organa itd… W naszym przypadku mając w świadomości wspomniany wyżej bardzo wysoki poziom dojrzałości członków tego ogromnego społeczeństwa mieliśmy nadzieję że takie podejście do tematu (tj. poleganie na ludziach należących do tego społeczeństwa) jest dobrym wyjściem. Przez długi czas to się sprawdzało. W między czasie jednak użytkownicy dbali o to abyśmy nie zapominali że i oni czasami potrafią się zgubić i popełnić błędy….i wykroczenia :) Dzięki temu nasza wiedza i doświadczenie z każdym dniem się wzbogacały a podejście ulegało zmianom.. i tak będzie pewnie zawsze :)  

Zdarzają się czasem takie sytuacje jak ta dzisiejsza : pewien pan ze zdjęciem na którym było widać… pączka… wysłał do mnie wiadomość że… jakaś Pani nie uzupełniła swojego nazwiska. Do Pani tamtej napisałem ale jednocześnie usunąłem szanownemu Panu zdjęcie. W odpowiedzi otrzymałem stwierdzenie że jakim prawem na portalu który śmie nazywać się społecznościowym ingeruję w zawartość czyjegoś profilu. Kiedy wyjaśniłem i poparłem konkretnymi punktami regulaminu pan się zamotał i zamilkł… jego zachowanie oceńcie sami.

Ach i przy okazji, podczas rozmowy na spotkaniu bodajże The Top Careers Club usłyszałem że GL nie jest narzędziem biznesowym bo ktoś jest w grupie Sex. Po chwili doszedłem do wniosku że jeśli ktoś jest w grupie o zabarwieniu czysto rozrywkowym i często kontrowersyjnym i z tego powodu nie otrzyma pracy bądź nie nawiąże kontaktów biznesowych to.. jest to jego wybór. Trzeba pamiętać że goldenline jest narzędziem.

Tak jak młotek możemy używać by wbijać gwoździe i wzmacniać obudowy swojej kariery tak i możemy go wziąć i walnąć się w głowę a na koniec pożalić się jego twórcom że zrobili go takim twardym :)

Jednak jako że zależy nam na naszej społeczności cały czas pracujemy nad tym co zrobić żeby taki użytkownik nawet gdy już się walnie tym młotkiem nie odczuł tego za bardzo…