Archive for the ‘praca’ Category

h1

Bądź sobą, to Ciebie chcą.

Styczeń 8, 2008

szukasz pracy? szperasz po sieci przeglądając setki ofert, tu coś Ci nie odpowiada, tam za dużo wymagają… oj nie dobrze.. hm, zostawie gdzieś ogłoszenie.. albo wiem, zrobię najlepsze co mogę zrobić.. zarejestruję się na http://www.GoldenLine.pl i poczekam aż praca sama mnie znajdzie.

No i dobrze zrobisz.. powiedz mi tylko co zrobisz jak do Ciebie zadzwoni telefon? Nie wiesz? Ja Ci powiem co robi większość…

Z podwyższonym biciem serca owy telefon odbiera. Udając spokój umawia się na spotkanie po czym po odłożeniu słuchawki z głową czerwoną od krwi i adrenaliną w oczach skacze z radości jednocześnie mało co nie umierając ze strachu… chwila przerażenia, uspokojenie. Analiza tego co się właśnie wydarzyło. Sprawdzamy szafę czy mamy w czym iść. Idziemy na spotkanie. Przed nami stoi przedstawiciel firmy rekrutującej (najczęściej, rzadko kiedy teraz idziemy bezpośrendio do firmy nami zainteresowanej). Człowiek ładnie ubrany i uśmiechnięty. Patrzymy na niego i widzimy że „oo kurde… to to to on/ona.. to to on zadecyduje czy mnie wezmą… jezu… i co teraz? a co jak sie nie spodobam? mamo….”

i co? i wchodzimy na sale, siedzimy skrępowani jakby nam się chciało siku, odpowiadamy szablonowo na wszystkie pytania cały czas z podkulonym ogonem patrząc na rozmówcę który wciąż się uśmiecha…

Ludzie… Przecież nasz rozmówca też jest człowiekiem. Fakt że jego zawód polega na rekrutowaniu NIE POWINIEN dawać mu nad wami ŻADNEJ PRZEWAGI! To on jest tam dla Was, w momencie rekrutacji nie tylko firma jest jego klientem ale i Wy. To jemu zależy żeby Was zachęcić do pracy w tej firmie a rozmowa i testy są po to by sprawdzić (m.in):

  1. czy praca spełnia WASZE wymagania
  2. czy praca się dla Was nadaje

Jeśli więc będziecie zachowawczy, nieszczerzy (co się zdarza bardzo często u osób które są po raz pierwszy czy drugi na takiej rozmowie) i nienaturalni to możecie zrobić i sobie i firmie krzywdę. Sobie bo możliwe że dostaniecie pracę która się dla Was nie nadaje (dostaniecie bo akurat traficie w szablon odopowiedzi oczekiwanych przez odpowiedzi… traficie bo będziecie sypać regułkami których w sieci jest mnóstwo…)… Sobie bo możliwe że NIE dostaniecie pracy która była akurat dla Was gdybyście tylko odpowiedzieli to co naprawdę myśleliście…

Idąc ze świadomością że to spotkanie jest dla Was i że zawsze będą następne w razie potrzeby dajecie sobie taką przewagę że cały świat stoi przed Wami otworem… miejcie odwagę być sobą. Bo to Was chcą zatrudnić, nie szablonowego szaraka który klepie z pamięci i nie ma odwagi podczas rozmowy telefonicznej zaproponować własnego terminu spotkania…

wszystko oczywiście z wyczuciem ;)

ps. zaznaczam że treści i opinie zawarte w tym poście należą tylko i wyłącznie do mnie. Rzeczywiście każdy może rekrutować na swój sposób ale to jak ktoś rekrutuje nie jest ważne, ważne jest jak do tego podejdziemy.

Reklamy
h1

Zadzwoniłem do Radia…

Październik 22, 2007

Wróciłem z Ustronia, skoczyłem do Sobień, wracam z Sobień… szumi radio i nagle słyszę „praacszszszszaa, studenci szukahhhhhh”… i tak sobie kręcę żeby coś usłyszeć i trafiłem na audycję Nocne Gadanie w Jedynce Polskiego Radia.

Rozmawiano tam o problemach z odnalezieniem siebie w życiu zawodowym. O problemach z ustaleniem swojej ścieżki i znalezienia właściwego kierunku w którym należy podążać aby mieć pracę przyjemną, pracę pasję i pracę dobrze płatną :)

No i co zrobiłem? Zadzwoniłem :) ciężko było się dodzwonić ale w końcu się udało. Jako że nie mam opcji odtworzenia Wam całej rozmowy chciałem tylko zrobić tu mały short tego o czym mówiłem:

Kim jestem.

Jestem „Arvind z Warszawy” :) Tak mnie przedstawili, akurat byłem w drodze do mieszkania więc cool.

Dwa (z wielu) sposoby na motywację do szukania i szukanie samo w sobie drogi rozwoju.

Stworzenie CV już na początku studiów. Będzie puste, to logiczne i nie ma co się dołować. Jednak dzięki temu zaczynacie pracować nad papierem który będzie Waszą kartą przetargową już po studiach. Co więcej, jeśli macie puste CV i nie wiecie co dalej ze sobą zrobić żeby ono było coś warte zastanówcie się chwilę nad pytaniem „kim chciałbym być” ale nie musicie odpowiadać na zasadzie „key account managerem w citi handlowym” tylko tak bardziej ogólnie, powiedzmy „chcę być prezesem”. I co robimy? Zerkamy na branże która wywołuje w nas najlepsze emocje, dobrze nam się kojarzy bądź spełnia jakkolwiek inny warunek sobie wymyślimy. Kiedy już znajdziemy taką branżę sprawdzamy oferty pracy dla osób wyższego szczebla i patrzymy na to czego się od nich wymaga. Patrzymy na to z przymrużeniem oka oczywiście ale jeśli obejrzymy kilkanaście-kilkadziesiąt ofert dla konkretnych stanowisk to nakreśli nam się kierunek tego o co mamy uzupełnić swoje CV… i kiedy wiemy już to to osiągnęliśmy już część sukcesu…

działając w ten sposób po 5 latach studiów wychodzimy z CV nad którym pracowaliśmy 5 lat… ten papier ma już 5 lat doświadczenia… w międzyczasie pokazuje nam jak wiele nam jeszcze brakuje i (jeśli się dodatkowo postaramy) czego nam brakuje!

Praca za darmo.

Ok, pracowałem za darmo? Pewnie! Gdybym nigdy nie robił nic za darmo to bym teraz nie był tu gdzie jestem. Jednak nie była to praca „w firmie”. ..była to praca dla innych… która w ostatecznym rozrachunku – jest dla mnie.
Czemu jestem przeciwny firmie która nie płaci swojemu pracownikowi? Z kilku powodów:

  • Ekslopatacja nieświadomego możliwości znalezienia „płatnej” opcji człowieka jest wg. mnie przegięciem.
  • Umożliwianie innym eksploatacji innych w ten sposób jest wg. mnie przegięciem.
  • PRACA ZA DARMO DLA FIRMY MOŻE DOPROWADZIĆ TO ZANIŻENIA WŁASNEJ SAMOOCENY!!! Jest to chyba najgorsze co się może stać… taki młody niedoświadczony pracownik, rozmawia z kolegą i pada pytanie:

„a ile zarabiasz?”
I co mówi?
„aa wiesz, nie wiele…. „

a co się dzieje w głowie? Pytania, czemu mi nie płacą, co jest nie tak, czy oni są nie tak? czy to ja jestem nie tak? Może jestem za cienki i i tak sie powinienem cieszyć? Nie! Nie i jeszcze raz nie! Trzeba się cenić bo jeśli Ty się nie będziesz cenić nikt inny nie będzie…

————————- idę spać :)

h1

„Renesansowa Kariera” – The Top Careers Club.

Wrzesień 17, 2007

Po dzisiejszym spotkaniu TTCC zatytułowanym „renesansowa kariera” dowiedziałem się kilku rzeczy a w wielu innych utwierdziłem.

Co jest pewne, po raz kolejny Grzegorz Turniak poprowadził świetny i wartościowy wykład a żeby było ciekawiej zapraszam Was wszystkich na wykład Alchemia Kariery  :

  •  Warszawa – 18.09 – „Alchemia Kariery” – godz. 18.00 Centrum Bankowo-Finansowe „Nowy Świat” S.A., ul.Nowy Świat 6/12,

ok ja idę „oczyścić duszę” :D (czyt. posprzątać)

h1

.a job?

Kwiecień 25, 2007

Haha! Nadeszła pora na zuuooo… a konkretniej bierzemy na warsztat nasze doświadczenia zawodowe… jest sobie jakas firma i stanowisko w niej (taki nasz szkic kowadła), na wstępie wszyscy się na pracę napalamy ( kowadełko się rozgrzewa) i zaczynamy pracować (tłuczemy w kowadełko a raczej coś co nim będzie :]) i tak tłuczemy, raz z prawej raz z lewej, czasem dobrze uderzymy czasem źle..uczymy sie a kowadelko wciaz sie ksztaltuje… a moze gasnie?

różnie to bywa, taka prawda a ja chcę się z Wami podzielić moimi kowadełkami i innymi podobnymi tworami.

Może i mam dopiero 20 lat ale śmiem twierdzić że mam już coś czym mogę się podzielić i taki mam właśnie zamiar. Na pierwszy rzut poszła firma TNS OBOP w które to miałem uwaga uwaga! .. przyjemność pracować. A w przyszłości opiszę jeszcze inne firmy z którymi pracowałem, dla których coś robiłem itp. Opiszę też przedsięwzięcia i organizacje z którymi coś organizowałem. Będą też negatywne bo to właśnie te motywują tych którzy popełniają błędy i przestrzegają tych którzy też je popełniają ale nie są tego świadomi..

Jeśli Ty masz doświdczenia którymi chcesz się podzielić i możesz je rozpisać tak jak ja to zrobiłem w dziale „.a job” ? to pisz na mój adres mailowy który składa się z imię@nazwisko.info (tj moje imię i nazwisko).

no nic, miłego czytania a ja mykam do … uwaga uwaga.. nauki :)

ech do czego to doszło :P